Ekonomia utrapiania

 

dostarczających jedzenie do mieszkań, w których nikt nie gotował.

Widział biura oświetlone o północy, gdzie wykonywano prace, które prawdopodobnie nie miały żadnej racji bytu.

I zrozumiał, że zapaść Zachodu nie wyglądała jak upadek.

Była raczej czymś w rodzaju permanentnej irytacji.

Społeczeństwem zbyt wygodnym, by zbuntować się i zbyt nędznym, by zaznać spokoju.

INFO: https://comedonchisciotte.org/leconomia-del-fastidio/ (automat)

 

Wg babylonianempire.wordpress.com  

Komentarze